Wszystkim miłośnikom
książek, którzy w księgarniach tracą poczucie czasu i potrafią spędzić mnóstwo
czasu na poszukiwaniu literackich perełek, życzę, żeby choć raz mieli możliwość
spędzenia dnia w Strand Bookstore.
Strand Bookstore, czyli największy na świecie antykwariat,
jak określają właściciele, to „18 mil książek”. Takie wspaniałe miejsce
otworzył w Nowym Jorku w 1927 roku Ben Bass. Obecnie prowadzi je jego syn Fred
Bass ze swoją córką Nancy Bass Wyden.
Strand Bookstore to idealne miejsce dla bibliofilów. Można
tam bowiem dostać nie tylko tanie książki, ale również niespotykane wydania,
ciekawe pozycje oraz nowości wydawnicze. Dlatego też antykwariat ten pojawił
się na mapie miejsc, które każdy turysta powinien odwiedzić. Warto zajrzeć na
róg 12 – ej ulicy na Broadwayu, nie tylko ze względu na interesujące książki,
ale również w celu posmakowania kultury. Właściciele dbają bowiem o to, aby
zapewnić swoim klientom także innego rodzaju atrakcje - jak spotkania
autorskie,czy wywiady.
Interesującym pomysłem, który funkcjonuje w Strand
Bookstore, jest tak zwane ,,Books by the foot" (książki na stopy) –
mianowicie klient może zamówić sobie zestaw książek, które zapełnią jego domowe
regały. Pracownicy antykwariatu doradzą i powybierają odpowiednie pozycje. Z
tej oferty skorzystano między innymi przy okazji kręcenia serialu „Rodzina
Soprano”.
Strand Bookstore stał się nie tylko ważnym punktem
zwiedzania dla turystów, również znane osoby ze świata showbiznesu odwiedzają
ten antykwariat. Do stałych bywalców należą między innymi: Lou Reed, Jim
Jarmusch i Yoko Ono, Tom Cruise, Johnny Depp, Julia Roberts, Bono i David
Bowie.
Uwielbiam
to miejsce, choć nigdy tam jeszcze nie byłam, ale wyobrażam sobie
cudowną atmosferę, zapach książek i wiele godzin spędzonych na
wyszukiwaniu co ciekawszych pozycji. Może kiedyś mi się uda wyprawa za
ocean.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz